Kupno materaca to jedna z tych decyzji, które podejmujemy raz na wiele lat – i które potrafią dosłownie odbić się na naszym zdrowiu. Dosłownie, bo zły materac to prosta droga do bólu pleców, przewracania się z boku na bok i poranków, po których zamiast czuć się wypoczętym – masz ochotę wrócić do łóżka. Tylko nie do tego łóżka.
Jeśli więc zastanawiasz się, czy warto testować materac przed zakupem, odpowiedź brzmi: zdecydowanie tak. Ale ważniejsze pytanie brzmi – jak to zrobić dobrze? W tym artykule pokażemy Ci, jak przetestować materac w salonie, ile czasu na to poświęcić i na co zwracać uwagę, żeby nie kupić bubla w pokrowcu z metką „komfort”.
Wyobraź sobie, że kupujesz buty bez przymierzania – tylko dlatego, że wyglądają dobrze na zdjęciu. Absurd? Z materacem jest dokładnie tak samo. Wygląd, opis techniczny czy nawet opinie w internecie to jedno – ale dopasowanie do Twojego ciała to zupełnie inna bajka.
Każdy z nas śpi inaczej: na boku, na plecach, na brzuchu… z jedną nogą pod poduszką, z kotem na klatce piersiowej albo z partnerem, który kradnie kołdrę. I właśnie dlatego materac trzeba przetestować na własnym ciele, nie oczami.
Nie wierzysz? Wystarczy położyć się na dwóch różnych modelach z tej samej kategorii – różnice poczujesz natychmiast. Czasem wystarczy zmiana rodzaju pianki lub liczby stref twardości, by nagle z “meh” zrobiło się “wow, tego szukałem!”.
Testowanie materaca to nie sprint. To bardziej randka – musisz poznać się bliżej, zanim się zaangażujesz. Każdy materac, który bierzesz pod uwagę, testuj przez minimum 10–15 minut. Ułóż się tak, jak śpisz w domu. Jeśli najczęściej śpisz na boku – połóż się na boku. Nie wstydź się, nie przyspieszaj.
W tym czasie Twoje ciało zacznie naprawdę czuć, czy materac wspiera kręgosłup, czy może gdzieś się zapadasz, coś uwiera, coś ciąży. Im dłużej poleżysz – tym lepsza decyzja.
Nie chodzi o to, żeby było miękko jak chmurka. Materac ma być wygodny, ale przede wszystkim: ma trzymać Twoje ciało w zdrowej pozycji. Kręgosłup powinien leżeć w linii prostej (szczególnie na boku), a biodra i barki nie mogą się zapadać.
👉 Jeśli czujesz, że „coś ciągnie” albo musisz się podpierać, żeby było wygodnie – szukaj dalej.
👉 A jeśli nie jesteś pewien, poproś doradcę, by spojrzał z boku na Twoją pozycję – to może wiele powiedzieć.
Połóż się na plecach. Potem na boku. Na brzuchu. I znów na boku. Każda zmiana pozycji powinna być płynna, bez oporu. Jeżeli czujesz, że przewracanie się wymaga siły, może to oznaczać zbyt miękki materac. Jeżeli czujesz punktowy nacisk – być może jest za twardy.
To pytanie pada bardzo często. I choć możesz przeczytać porównanie obu typów materacy tutaj, to tak naprawdę najlepiej, gdy po prostu… położysz się na obu.
Dopiero wtedy zauważysz różnice w:
Testowanie to jedno, ale dobra rozmowa z ekspertem może skrócić cały proces o połowę. Zadaj pytania:
W salonie MATSEN nasi doradcy naprawdę znają się na rzeczy. Nie pracują na prowizji od konkretnego modelu – tylko dobierają to, co najlepiej sprawdzi się w Twoim przypadku.
Zakup materaca to nie chwilowa zachcianka, tylko inwestycja w zdrowie. I tak należy do tego podejść. Testuj, porównuj, pytaj. Daj sobie czas, posłuchaj ciała – i nie bój się powiedzieć „nie” materacowi, który nie spełnia oczekiwań. Lepszy wybór czeka obok.
📍 Szukasz miejsca, gdzie możesz na spokojnie przetestować różne materace i porozmawiać z ekspertem.
Zobacz, dotknij, połóż się.
Twój nowy materac czeka – a dobry sen jest bliżej, niż myślisz.